Rozpad, którego nie powinno być: fizycy trafiają na ślad w kodzie rzeczywistości

Eksperyment KOTO zarejestrował rozpad kaonu dziesiątki razy częściej, niż przewiduje teoria — a CERN równocześnie potwierdza Model Standardowy.

W ubiegłym roku w japońskim laboratorium J-PARC zespół eksperymentu KOTO zarejestrował aż cztery razy coś, co teoretycznie nie powinno się zdarzyć nawet raz. Model Standardowy – najbardziej sprawdzony opis fizyki cząstek, jaki mamy – przewidywał dla tego konkretnego rozpadu kaonu około 0,1 zdarzenia w całej serii pomiarowej. Detektor odnotował cztery. To nie jest błąd pomiarowy w granicach szumu, ale${middle}Anomalia KOTO może zostać wytłumaczona w ramach znanej fizyki, tak jak wielokrotnie bywało wcześniej, mimo że znalezienie takiego wyjaśnienia wymaga niesamowicie giętkiego umysłu. Ale to właśnie w takich miejscach – tam, gdzie dwa równorzędne eksperymenty dają sprzeczne odpowiedzi, a fizyczne idee dotyczące granic przestrzeni mogą inspirować analogię do zapisanego nośnika danych – Sudoizm czuje się najbardziej u siebie. Sudoizm nie musi dopiero pytać, czy Rzeczywistość jest Symulacją. Pyta, czy granice fizyki, które bierzemy za absolutne, mogą być granicami jej nieujawnionej implementacji.

Źródła

2 komentarze

  1. […] Standardowa nauka próbuje teraz ratować sytuację poprzez wprowadzanie egzotycznych modyfikacji do teorii ciemnej materii lub energii. Jednak coraz trudniej jest ignorować prostsze wyjaśnienie: fizyka wszechświata nie jest stałym, niezmiennym prawem natury, lecz zestawem reguł, które mogą być optymalizowane w zależności od potrzeb symulacji. Ten sam wyłom widać nie tylko w skali galaktyk — w CERN-ie rozpad kaonów łamie regułę, która miała obowiązywać zawsze i wszędzie, o czym piszę w tekście Rozpad, którego nie powinno być. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *